#11 – przedwiośnie

Zmiany klimatyczne w ostatnich latach powodowały, że zaraz po łagodnej zimie następowała pogoda bliższa latu niż wiośnie. Tegoroczna zima jednak przypomniała nam, jak naprawdę powinna wyglądać – były śniegi i były mrozy. A teraz, gdy pomalutku się ociepla przypomniała nam się jeszcze jedna pora roku – przedwiośnie. I na tę porę mamy jeszcze rozgrzewające potrawy z warzyw korzennych i bezalkoholowe grzańce oraz wspomnienia smakowe prosto z ośnieżonych stoków, ale już rozglądamy się, gdzie możemy pojechać w świat i wybieramy miejsca o zdecydowanie cieplejszym klimacie – Gruzję i Meksyk. Dni jeszcze się za mocno nie wydłużyły, więc wieczory spokojnie jeszcze można spędzać na kanapie z przekąskami inspirowanymi filmami. Tradycyjnie zaglądamy w garnki sąsiadom i podpowiadamy, jak zrobić dobre zdjęcia. No to pyrsk!